Lyrics

Modlę się do Boga, proszę, chroń

Ja być chcę dla swoich bliskich wsparciem

Dzwoni brat z aresztu piąty rok

Stawia wszystko na jedną kartę

Modlę się do Boga, proszę, chroń

Ja być chcę dla swoich bliskich wsparciem

Dzwoni brat z aresztu piąty rok

Stawia wszystko na jedną kartę

Presja, ale się nie łamiesz, bo tak wychowany

Nie miałem bogatych rodziców, kłody pod nogami

Prosto z odrapanych bloków, to syn emigranta

Pamiętam, jak się zrzucaliśmy, żeby mieć na blanta

Matka płakała, rozbijane talerze na ścianach

Pijany tata wracał z kasyna i robił raban

Kiedyś był dramat, ale sprawiłem, że przyszła zmiana

Teraz z muzyki złota i platyny mamy w ramach

Mieszkanie na Bielanach, dziś powiedziałbym rudera

Wtedy dziękowałem Bogu, że mamy gdzie mieszkać

Co nauczyło mnie łamania chleba z kimś, kto nie ma

Więc zanim mnie ocenisz, chciałbym, żebyś wiedział

Halo?

Łiju, łiju

Modlę się do Boga, proszę, chroń

Ja być chcę dla swoich bliskich wsparciem

Dzwoni brat z aresztu piąty rok

Stawia wszystko na jedną kartę

Modlę się do Boga, proszę, chroń

Ja być chcę dla swoich bliskich wsparciem

Dzwoni brat z aresztu piąty rok

Stawia wszystko na jedną kartę

Basen, no i gazowany napój

Liczarki na kasę, jestem maszynką do rapu

Nie produktem popu, nie miałem na papu

Jak tak patrzę z boku, cofam się do czasu

Gdy dawali dwieście koła za wydanie płyty

Miałem dwa złote w kieszeni, stówę długu przy tym

Takie sumy wtedy wyjebałyby z orbity

Teraz grube ryby kręcą się jak satelity

A Ty, Ty, Ty, co byś zrobił na mym miejscu?

Na kasie to spałem, jak siedziałem nockę w Carrefour

Ona nie ma nic na sobie, tylko krople perfum

Biorę ją na Hotel Mercure, tak jak Piotrek Pękul

Oh, to jest wojna, pojedynek, starcie

W oczach mam dwa iksy, chcę dla bliskich być oparciem

W oczach mam dwa iksy, ale z nikim już nie walczę

Jak Ci będzie smutno, to jest chustka na otarcie

Modlę się do Boga, proszę, chroń

Ja być chcę dla swoich bliskich wsparciem

Dzwoni brat z aresztu piąty rok

Stawia wszystko na jedną kartę

Modlę się do Boga, proszę chroń

Ja być chcę dla swoich bliskich wsparciem

Dzwoni brat z aresztu piąty rok

Stawia wszystko na jedną kartę

Lyrics from LRCLIB

Own this song? Email takedown@jamtap.app to have it removed.

Na jedna karte Lyrics by Malik Montana, Quebonafide | JamTap